606 444 213 biuro@trybala.com.pl

Login

Sign Up

After creating an account, you'll be able to track your payment status, track the confirmation and you can also rate the tour after you finished the tour.
Username*
Password*
Confirm Password*
First Name*
Last Name*
Email*
Phone*
Country*
* Creating an account means you're okay with our Terms of Service and Privacy Statement.

Already a member?

Login
606 444 213 biuro@trybala.com.pl

Login

Sign Up

After creating an account, you'll be able to track your payment status, track the confirmation and you can also rate the tour after you finished the tour.
Username*
Password*
Confirm Password*
First Name*
Last Name*
Email*
Phone*
Country*
* Creating an account means you're okay with our Terms of Service and Privacy Statement.

Already a member?

Login

Relacja wycieczki, czyli Kraków okiem młodego odkrywcy.

Relacja wycieczki, czyli Kraków okiem młodego odkrywcy.

O Krakowie można wiele napisać. Jest niezaprzeczalnie jedną z najciekawszych atrakcji małopolski. Jednak jak jego odgrywanie wygląda podczas wycieczki? To opowiada relacja wycieczki do Krakowa oczyma uczestnika. Co zachwyca, co urzeka? Zapraszamy do krótkiej relacji!

Plac Jana Matejki - czy to zawsze był Kraków?

Spotkaliśmy się z przewodnikiem na Placu Matejki. Od razu zaskoczył nas stwierdzeniem, że znajdujemy się poza historycznymi granicami Krakowa, na dawnym rynku miasta zwanego Kleparzem. Ciekawe, bo przecież wjechaliśmy do samego centrum. Na środku placu widzimy monumentalny pomnik przedstawiający jeźdźca na koniu, otaczających go ludzi i kogoś, kto leży u ich stóp. Przewodnik wyjaśnia nam, że to Pomnik Grunwaldzki przedstawiający triumf Władysława Jagiełły nad Wielkim Mistrzem Zakonu Krzyżackiego Ulrichem von Jungingen. Został on wzniesiony, by uczcić 500 rocznicę zwycięskiej bitwy, a jego odsłonięcie było ogromną patriotyczną manifestacją, odśpiewano chóralnie Rotę i brał w tym udział tłum ludzi. I pomyśleć, że miało to miejsce w czasach zaborów i Austriacy zgodzili się na coś takiego…

barbakan - relacja wycieczki

Plac Matejki stanowi część dawnego Rynku Kleparskiego. Na środku widać Pomnik Grunwaldzki, zza którego wyłaniają się dwie wieże Kościoła p.w. św. Floriana

Rozpoczynamy spacer Traktem Królewskim. Przewodnik tłumaczy, że to właśnie w tym miejscu zaczynały się wszelkie uroczyste wjazdy do miasta, a poselstwa, przyszłe królewskie małżonki i kondukty pogrzebowe niosące ciała zmarłych władców przemierzały dokładnie tą samą drogę w kierunku Zamku Wawelskiego, jaką my właśnie pójdziemy. Podchodzimy najpierw do ogromnej, okrągłej budowli obronnej zwieńczonej wieżyczkami. Jest to krakowski barbakan, który kiedyś, dla lepszej ochrony, otoczony był fosą.

Trakt Królewski - podróż w czasie

Barbakan powstał pod koniec XV wieku, za panowania Jana Olbrachta , by chronić miasto przed ewentualnymi atakami od strony Kleparza.

Zza barbakanu wyłaniają się fragmenty murów miejskich z jedyną zachowaną do dziś bramą, nazywaną Floriańską. Przewodnik wskazuje na makietę i wyjaśnia, jak wyglądały fortyfikacje, zanim zostały rozebrane w połowie XIX wieku. Pokazuje, gdzie trzymano broń i mówi, w jaki sposób zorganizowana była obrona. Jako ciekawostkę podaje, że niewiele brakło, a Brama Floriańska zostałaby zniszczona, bo nie mieścił się pod nią tramwaj, jadący na Rynek. Na szczęście udało się jakoś ten problem obejść i wspaniała budowla stoi do dziś.

brama floriańska - relacja wycieczki

Brama Floriańska od strony Rynku ozdobiona jest płaskorzeźbą przedstawiającą św. Floriana – patrona strażaków.

Z ulicy Floriańskiej zbaczamy na chwilę, by zobaczyć przepiękny, eklektyczny gmach Teatru Słowackiego. Jeśli wierzyć słowom przewodnika, sam Jan Matejko był wielkim przeciwnikiem budowy tego wspaniałego obiektu w tym miejscu, ponieważ postawiono go po wcześniejszym wyburzeniu średniowiecznych zabudowań klasztornych i kościoła. Ponoć demonstracyjnie zrzekł się wówczas swojego Honorowego Obywatelstwa Miasta Krakowa, chcąc w ten sposób wyrazić dezaprobatę dla nieposzanowania zabytków i narodowego dziedzictwa. Czy się Matejce pomysł budowy teatru podobał, czy nie, trzeba jednak przyznać, że końcowy efekt prac robi wrażenie.

Gmach Teatru im. Juliusza Słowackiego.

Wracamy na ul. Floriańską, która doprowadza nas na Rynek Główny. Przewodnik przypomina, że historyczne centrum Krakowa zostało wpisane na listę UNESCO, a my weszliśmy właśnie na największy ze średniowiecznych rynków, jakie kiedykolwiek wybudowano, mierzy on bowiem 200 na 200 m. Skupione są tutaj wszystkie najważniejsze dla miasta budowle. Na samym środku Sukiennice, ozdobione attyką i maszkaronami. To tutaj handlowano niegdyś najdroższymi towarami, m.in. suknem. Dziś, poza sklepikami z pamiątkami, można tu odwiedzić też kawiarnie i restauracje oraz dwa muzea – Galerię Malarstwa XIX wieku oraz Podziemia Rynku. Zza Sukiennic wyłania się samotna wieża ratuszowa, będąca jedyną pozostałością po stojącym tu kiedyś budynku ratusza.

teatr słowackiego

Rynek Główny, czyli serce miasta Krakówa

Rynek Główny w Krakowie. Z prawej strony Sukiennice, z lewej wieża ratuszowa

Po przeciwnej stronie Rynku wznosi się dumny, gotycki Kościół Mariacki. Przewodnik przenosi nas na chwilę w krainę baśni, podań i legend, by wyjaśnić, dlaczego wieże nie są równej wysokości oraz co oznacza melodia wygrywana na trąbce przez hejnalistę o każdej pełnej godzinie i dlaczego zawsze urywa się w połowie. Dowiadujemy się też co nieco o pomniku Adama Mickiewicza, który stoi nieopodal. Przewodnik wspomina, jak starym krakowskim zwyczajem przyszedł tu z całą klasą jeszcze przed maturą i skakali dookoła na jednej nodze tyle razy, jaką kto chciał uzyskać ocenę na egzaminach końcowych.

Rynek Główny w Krakowie. Z prawej strony Kościół Mariacki o dwóch wieżach nierównej wysokości, z lewej pomnik Adama Mickiewicza (krakowski „Adaś”)

Potem wchodzimy do wnętrza świątyni. Ależ tu barwnie! Przepiękne polichromie przedstawiające anioły o tęczowych skrzydłach i rozgwieżdżone niebo zaprojektowane zostały przez Jana Matejkę, a wykonywali je pod czujnym okiem mistrza jego uczniowie, m.in. Józef Mehoffer i Stanisław Wyspiański. Ogromne wrażenie robi na nas też ołtarz główny autorstwa Wita Stwosza, który jest największym gotyckim drewnianym obiektem tego typu na świecie. Gigantycznych rozmiarów, niezwykle precyzyjnie wykonane rzeźby obrazują historię zaśnięcia, wniebowzięcia i koronacji Najświętszej Maryi Panny.

Na Rynku mamy trochę czasu wolnego. Można kupić pamiątki, skosztować krakowskiego obwarzanka i przyjrzeć się stojącym tu na każdym rogu mimom. Na zbiórkę jesteśmy umówieni, jak to mówią Krakusy, „pod Adasiem”. Gdy wszyscy dołączają do grupy, kontynuujemy spacer Królewskim Traktem. Zbaczamy z niego jeszcze tylko na chwilę, by zobaczyć dzielnicę uniwersytecką i Collegium Maius – najstarszy budynek najstarszej w Polsce uczelni – Uniwersytetu Jagiellońskiego. Podchodzimy też pod słynne Okno Papieskie w Pałacu Biskupim. Wracamy na ulicę Grodzką i idziemy dalej w stronę Wawelu. Zatrzymujemy się jeszcze na moment przy barokowym kościele p.w. św. Piotra i Pawła i stojącym tuż obok romańskim kościele p.w. św. Andrzeja, po czym zaczynamy wspinać się na Wzgórze Wawelskie.

A tak mieszkali królowie, czyli odkrywamy tajemnice wawelu

Kościół p.w. św. Piotra i Pawła to pierwsza barokowa świątynia w Polsce. Pochowany jest tutaj inicjator jej budowy, ks. Piotr Skarga.

Jednym z najciekawszych i najpiękniejszych obiektów na Wawelu jest Katedra. Przewodnik pokazuje ją najpierw z zewnątrz, omawiając etapy rozbudowy i wskazując wspaniałą, złotą kopułę Kaplicy Zygmuntowskiej, po czym zabiera nas do środka. Niezliczone nagrobki królewskie otaczają nas z każdej strony. Podziwiamy Konfesję św. Stanisława Biskupa. Wspinamy się stromymi, krętymi schodami na wieżę Zygmuntowską, by zobaczyć zawieszony na jej szczycie gigantyczny dzwon. W końcu schodzimy do krypt.

Makieta przedstawiająca zabudowę Wzgórza Wawelskiego. W tle Katedra Wawelska – nekropolia królewska i miejsce koronacji.

Dziedziniec pałacowy również robi na nas duże wrażenie. Krużganki zbudowane w XVI wieku przez włoskich artystów służyły niegdyś do przechodzenia z jednej sali do drugiej. Przewodnik wyjaśnia, że na parterze były pomieszczenia Wielkorządcy Krakowskiego, na pierwszym piętrze prywatne komnaty, a na drugim sale reprezentacyjne.

My się smoka nie boimy!

Krużganki na Zamku Wawelskim wzniesione w czasach panowania Jagiellonów.

Na koniec idziemy odwiedzić Smoka Wawelskiego. Jak głosi legenda, bestia ta terroryzowała kiedyś króla Kraka i jego poddanych, ale dzielny szewczyk Skuba uszył wielkiego barana wypchanego siarką i podłożył go przed pieczarę gadziny. Smok połknął przynętę, a gdy ogień rozpalił się w jego wnętrznościach, wypił tak dużo wody z Wisły, że w końcu pękł.

 

Smok Wawelski co parę minut zieje ogniem.

W tym miejscu kończy się nie tylko legenda opowiedziana przez przewodnika, ale też nasza wędrówka po dawnej polskiej stolicy i najwspanialsza wycieczka szkolna do Krakowa, jaką mogliśmy sobie wymarzyć. Z niecierpliwością czekamy na przyszły rok i kolejny wspólny klasowy wyjazd.

Leave a Reply

Text Widget

Nulla vitae elit libero, a pharetra augue. Nulla vitae elit libero, a pharetra augue. Nulla vitae elit libero, a pharetra augue. Donec sed odio dui. Etiam porta sem malesuada.

Najnowsze komentarze