Kontakt z nami

Zapytaj o wycieczkę

Jesteśmy zawsze do Państwa dyspozycji. W sprawach wycieczek prosimy o kontakt telefoniczny, mejlowy lub przez formularz widoczny obok.

[contact-form-7 404 "Not Found"]
+48 606 444 213
ul. Floriańska 29, 31-019 Kraków
biuro@wycieczkidokrakowa.pl

Krakowskie gołębie, czyli rycerze z dawnych lat!

Kraków i jego niezwykłe osobliwości, historie i przede wszystkim legendy urzekają nie tylko turystów, ale i stałych mieszkańców tego niezwykłego miasta. Jedna z wielu legend opowiada o krakowskich gołębiach, które są nieodłącznym elementem kojarzonym z miastem. Skąd się wzięły, dlaczego wciąż czuwają i dlaczego jest ich tak wile w środku miasta?! Krakowskie gołębie to niesamowita historia!

KRAKOWSKIE GOŁĘBIE

CO MYŚLĄ KRAKOWIANIE?

Wycieczki szkolne do Krakowa mogą w tym mieście być pewne jednego – gołębi! Jeśli zapytać krakowian, co sądzą o swoich gołębiach, odpowiedzi mogłyby być skrajnie różne. Z jednej strony bowiem czujemy się w Krakowie niezwykle z tymi ptakami związani, dokarmiamy je, mamy legendy, które o nich opowiadają i wiemy, że są one nieodłącznym elementem krakowskiego krajobrazu, z drugiej jednak trzeba przyznać, iż ogromna liczba ptactwa stanowi zagrożenie dla znajdujących się w mieście zabytków i bywa uciążliwa, ponieważ wiecznie trzeba po nich sprzątać. Nie mniej jednak trudno nam sobie dziś wyobrazić krakowski rynek bez tysięcy gołębi latających nad głowami przechodniów, przysiadających na Sukiennicach czy na słynnym pomniku Adama Mickiewicza i sprawiających, że miasto nabiera tego szczególnego i wyjątkowego charakteru, jakiego wycieczka do Krakowa nie spotka nigdzie indziej. Krakowskie gołębie są częścią tego charakteru.

TO CO WSZYSCY LUBIMY

CZYLI TAJEMNICZE OPOWIEŚCI I LEGENDY!

Co legendy mówią o naszych gołębiach?

Cofnijmy się o wiele lat, gdy Polska była tylko niewiele znaczącym księstwem. Jeden z naszych władców, jako ambitny, młody książę, powziął śmiały plan, iż założy koronę na swe skronie, zmieniając niepozorne księstewko we wspaniałe królestwo. Nie było to jednak takie proste. W ówczesnej Europie do koronacji konieczna była bowiem zgoda dwóch najbardziej liczących się w świecie osób – cesarza niemieckiego i papieża. Przedsięwzięcie było więc niezwykle kosztowne, potrzebne były bowiem środki na daleką podróż oraz zakup drogich prezentów, które pozwoliłyby zyskać przychylność obu tych osób. Polski książę nie miał jednak dość pieniędzy. Był natomiast zdecydowany osiągnąć swój cel, znalazł więc metodę, jak zdobyć wystarczającą ilość kosztowności. Udał się z wizytą do znajomej, majętnej wiedźmy i poprosił ją o pomoc i udzielenie mu pożyczki. Ta zgodziła się wesprzeć młodego władcę w dążeniach po koronę, ale pod jednym warunkiem. Przekazując mu złoto i klejnoty zamieni jego rycerzy w gołębie. Dopiero gdy książę powróci do kraju ze zgodą na koronację i zostanie królem Polski, jego podwładni odzyskają ludzką postać. Młodzieniec przystał chętnie na propozycję wiedźmy. Spakował przygotowane dla niego kosztowności i ruszył w drogę. Wędrując przez Europę trafiał jednak na coraz wspanialsze dwory, uczęszczał na przyjęcia organizowane przez zagranicznych władców i stopniowo roztrwonił w ten sposób cały majątek, który miał zapewnić mu przychylność papieża i cesarza. Z pustymi rękami powrócił więc do kraju, nie uzyskawszy upragnionej zgody na koronację. Ku jego rozpaczy wiedźma dotrzymała słowa – ponieważ nie przywiózł korony, jego rycerze pozostali gołębiami po dzień dzisiejszy. Nadal czuwają nad Krakowem pod postacią tysięcy ptaków, krążących tam i z powrotem nad Starym Miastem każdego dnia.

KRAKOWSCY RYCERZE

CZYLI JAK TROSZCZYMY SIĘ O KRAKOWSKIE GOŁĘBIE

Ponieważ krakowskie gołębie są naszymi dawnymi strażnikami, staramy się o nie dbać tak bardzo, jak tylko to możliwe. Wycieczki zorganizowane do Krakowa mając na Rynku Głównym nieco czasu wolnego, często poświęcają chwilę na zakup ziarna, którym mogą dokarmić te tak charakterystyczne dla Krakowa ptaki. Nieraz można więc zobaczyć ludzi z wyciągniętymi przed siebie dłońmi, w których trzymają po garstce ziaren, a na ich ramionach, rękach, a czasem nawet głowie przysiadają wdzięczne gołębie-rycerze, wydziobując podawane im smakołyki. Stąd częste podobieństwo zdjęć, jakie mają wycieczki do Krakowa – wspólnie, na Rynku, wśród dziesiątek gołębi.

 

Jak to jednak z rycerzami bywa, nie można im pozwalać na zbyt wiele, bo swobodny rycerz zamiast chronić powierzone mu pod opiekę miasto, mógłby mimowolnie zacząć je niszczyć. Tak jest też z naszymi gołębiami. Stąd też na wielu cennych budynkach czy pomnikach dostrzec można metalowe kolce, uniemożliwiające ptakom siadanie w tych właśnie miejscach. Tak więc z jednej strony lubiąc nasze gołębie, z drugiej musimy dbać też o zabytkowe kamienice i kościoły, wśród których ptactwo żyje na co dzień. Zapraszamy wycieczki do Krakowa na tani pobyt w urzekającym regionie, by posmakowały wyjątkowego klimatu tego miasta.

You don't have permission to register